Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Rada Miasta’

W początkach obecnej kampanii wyborczej wybrałem się do znajomej. Wchodząc do klatki schodowej ujrzałem zawieszoną w rogu tablicy ogłoszeniowej małą ulotkę z moim nazwiskiem. Było mi miło, gdyż nikomu nie zlecałem roznoszenia materiałów wyborczych i ktoś zrobił to widocznie z własnej inicjatywy. Uścisk dłoni na ulicy, telefon ze słowami wsparcia, rozwieszenie ulotki – tego typu gesty budują człowieka. Dużo mniej budująco było, gdy wychodząc po czterdziestu minutach ujrzałem znów niemal pustą tablicę, tyle że zamiast mojej ulotki widniał niewielki plakat faceta z konkurencyjnego ugrupowania. Uśmiechnięty pan przekonywał z plakatu, że razem można więcej, czy coś takiego. Nie wiem, czy razem można lepiej wałki kręcić, czy coś innego, bo zapewne nie wisieć na jednej tablicy obok kontrkandydata. Może to dla owego pana dyshonor. Machnąłem ręką.

Epizod, który powyżej przybliżyłem, to tylko jednostkowy przykład „rzeczowej” i „kulturalnej” kampanii przed wyborami samorządowymi. Pal licho gdyby to był incydent, ale słyszałem, że co poniektórzy kandydaci wręcz wynajmują osoby do zrywania plakatów konkurencji. Samemu oczywiście, z czarującym uśmiechem, przedstawiając się jako ludzie uczciwi i kompetentni. W myśl powiedzenia klasyka, że „ciemny lud to kupi”.

Niestety, smutna to prawda, ale „ciemny lud” kupuje nie tylko polityczną gangsterkę, ale wszystkie brednie i nonsensy towarzyszącej nam kampanii wyborczej. Znany mi nauczyciel przedstawia się na plakatach wyborczych w roli społecznika. Jako prezes organizacji pozarządowej współpracującej na polu kultury i oświaty z ostrowieckimi szkołami mogę z ręką na sercu powiedzieć, że drugiego tak leniwego i gnuśnego człowieka wśród nauczycieli dotąd nie znałem. Ale nie oszukujmy się – ręka mu raczej nie zadrżała, gdy wypisywał przymioty swojego charakteru. Być może zadrżała pewnemu lekarzowi, o którym wiem od bezpośrednio zainteresowanego, że bierze łapówki. Doktor napisał coś w stylu, że jest kompetentny, chętny do pomocy (cokolwiek ta pomoc miałaby oznaczać), ale przynajmniej nie nadmienił, że jest uczciwy. Plus dla niego.

Większość osób, które czyta moje wynurzenia wzruszy ramionami i powie w duchu – „a czegoś się spodziewał”? W sumie niczego innego. Ale mam pewną satysfakcję. Zapewne ja sam przepadnę w wyborach, ale jednocześnie ci bezinteresowni nauczyciele, uczciwi biznesmeni, upudrowane panie i uśmiechnięci panowie, ta armia ludzi bez kompetencji i poglądów, za to z przeogromnymi ambicjami także w ogromnej większości polegnie. Z powodu ograniczonej liczby miejsc u koryta.

Read Full Post »